Magiczna granica przekroczona - minął roczek

by - 2.3.16


"Dzisiaj kończysz 1 Roczek
To w dorosłość pierwszy kroczek"
16 luty 2016 moje dziecko przestało być noworodkiem, mało tego nie jest już nawet niemowlakiem! Sama nie wiem czy to żal czy szczęście, że Jula wydaje się być już taka "duża" i "dorosła". Oczywiście nadal mnie potrzebuje, ale coraz częściej wychodzi z niej natura "Zosi-samosi". Sama chce pałaszować, poruszać się i wędrować - pępowina już tak "nie trzyma" i niedługo ruszy w świat...







"W dniu tak wyjątkowego święta
Niech radością błyszczą Twe oczęta"

Po ukończonych 12 miesiącach nasze dziecko może już zacząć samo maszerować. Jednak wcale nie musi być to regułą - nasza latorośl zazwyczaj "rusza z kopyta" w przedziale między 12 do 15 miesiąca (chociaż zdarza się, że i później co nie jest żadną nieprawidlowoscią). Dlatego ja spokojnie czekam na ten dzień, aż moja dziewczyna zacznie wojażować bez asekuracji. Wszystko w swoim własnym tempie.




A skoro dzieciaczki coraz bardziej mobline i nieprzewidywalne, to może czas, żeby wyjąć szczebelki z łóżeczka i pozwolić nauczyć się jej samej wychodzić? Zanim ona dojdzie do tego, że można wyjść na przykład górą? 

"Niech uśmiech na twarzyczce gości,
Nie smuć się, miej wiele radości"

Roczek to też czas, gdy nadchodzi zmiana mleka modyfikowanego - kolejna nowa cyferka pojawia się na opakowaniu - 3. A skoro weszliśmy na następny poziom z mlekiem to może to czas, żeby zacząć pić jak dorosły z kubka? 
Natomiast mamy karmiące naturalnie przez tych 12 miesięcy, mogą sobie pogratulować wytrwałości w tej wspólnej mlecznej drodze i przyznać sobie złoty medal :-). Ja również zaliczam się do tego grona i co prawda złotego medalu nie mam, ale uśmiech Julii i wspólne przytulasy podczas karmienia są najlepszą nagrodą. Lubię tą bliskość - jest niepowtarzalna dla mnie i dla niej i niepodrabialna w żaden sposób.



Po skończonych 12 miesiącach zapala sie również zielone światełko dla dalszego rozszerzania diety maluszka. Eksperci od żywienia dają pozwolenie na włączenie do diety kakao, miodu, orzechów czy cytrusów. Spróbowaliśmy w pierwszej kolejności cytrusów, uwielbiam patrzeć jak Jula pałaszuje mandarynki! Nawet te kwaśniejsze, bez odrobiny skrzywienia na buźce.
Zostańmy dalej w temacie żywieniowym - to czas kiedy nasz maluch powinien potroć swoja wagę urodzeniową. Ten cel także zaliczony - nasza dama waży praktycznie idealnie według tej zasady. Mogłaby nawet trochę przytyć ale często jest tak zajęta sobą i zabawą, że nie ma czasu na tak przyziemne czynności jak jedzenie. Jednak w nocy nadrabia wszystko przy KP. ;-)

"Odkrywaj świat z zaciekawieniem,
Zamęczaj wszystkich o nim mówieniem"

Wiele pierwszaków zaczyna właśnie się rozgadywać - "tata, mama, baba...". U nas "mama" i "tata" zabrzmiało dość wcześnie. Z dumą oświadczam, że "mama" było jako pierwsze :-), ale dla równowagi teraz znacznie częściej Jula używa "tata". Niech też ma swoje pięć minut. ;-)
Oprócz tego jest też "da", czasem nawet"daj" i wyraźnie akcentowane "to!". Szczególnie głośno, gdy owo to jest rzeczą, której dziecko dostać nie może. Czasem do repertuaru dołącza głośny krzyk, płacz, lament :-D. Nie zapominam o prześmiesznie groźnej minie i wymachiwaniu w złości rękami. Naszczęście mieszkamy w domku, więc sąsiedzi nie cierpią. Wiemy też, że piesek robi "hau". Jest też potok innych słów, których znaczenia jeszcze nie znamy. Myślę, że chwila moment i się nam dziewczyna rozgada ma dobre. 
Dzieci w tym wieku czują potrzebę naszego aplauzu, każdy ich sukces powinien być okraszony przez was ogromnymi owacjami. Smyk jest wtedy świadom, że wykonał dobrą robotę a wy go doceniacie. Poza tym jest to dla niego ogromna radocha taki wybuch entuzjazmu ze strony rodziców. Dlatego my każdy sukces, nawet ten najmniejszy świętujemy, bijemy brawo głośno wołając:-). Przy okazji nauczyła się też tego i Julka.

"W każdej chwili, zawsze, wszędzie
Niech Ci w życiu dobrze będzie"




Zdjęcia wykonała niezmiennie Marta Borkowska Fotografia Sepis Project polecam!

Może Ci się spodobać

0 komentarze