Fajne i niedrogie - zabawa z Wader

by - 27.4.16

Gdy za oknem jest zimno i pada deszcz, bo wiosna ciągle niezdecydowana czy przyjść już na stałe czy może poczekać, poszukujemy z Julą alternatywnych zajęć w zastępstwie spaceru.  Szukamy zabaw, które zainteresują dziecko na dłużej niż przysłowiowe 5 minut :). Miło jest czasem dłużej posiedzieć w jednym miejscu :-D tym bardziej, że Julka właśnie jest w takim etapie rozwoju, że siedzenie jest jej obce. Chodzić, chodzić, chodzić - najchętniej oczywiście na nóżkach prowadzona za rączki - coraz częściej chodzi sama, jednak jeszcze potrzebuje naszego wsparcia. Chodzimy więc pokonując coraz to dłuższe dystanse - jednak czasem mama potrzebuje odpoczynku, no bo dziecko to się przecież nie męczy ;-).

Ostatnio naszym strzałem w dziesiątkę na dłuższe posiedzenie okazały się zestawy "zabawowe" Friends on the Move firmy Wader.  Miałyśmy do dyspozycji 3 różne zabawki z tej serii.

Zabawę z Wader rozpoczęliśmy od friends on the move - trasy 2.7m. Jula razem z tatą zbudowała trasę, po której mogły poruszać się dołączone do zestawu dwa samochodziki. Budowanie może odbywać się na różne sposoby. Trasa może przybierać różne kształty a dzięki zastosowaniu sprytnego systemu połączeń, możemy ją przenosić w różne miejsca bez jej demontażu.
Zabawa była przednia! Szczególnie podobało się Julce gdy puszczaliśmy po trasie samochodzik z napędem (prezent od taty ;-)). 
No cóż zabawka może mało "dziewczyńska" jednak spodobała się nam bardzo, gdyż Julka na razie jest w fazie fascynacji autami. Na lalki przyjdzie jeszcze kolej ;)   










Gdy znudził nam się już tor przeszliśmy do pozostałych dwóch zabawek.
Domek edukacyjny z klockami w kształcie różnych figur geometrycznych. Wprawdzie tego typu zabawek u nas dostatek, ale zawsze to jakaś nowość w domu :). Domek jest poręczny. Kształtki bardzo łatwo wchodzą w swoje miejsce. Dziecko nie musi używać siły do ich "wpychania" do środka. Wszystko jest bardzo kolorowe, nie ma ostrych kantów. Zabawa jest w pełni bezpieczna.









Na koniec został nam zestaw klocków składający się z 33 elementów. Tu przy budowie pomocny był tata. Klocki są fajne, dobrze trzymają się w dłoni dziecka. Nie wyślizgują się. Trochę ciężko jest odczepić jeden od drugiego - sama Julka nie mogła z tym sobie poradzić, no ale od czego jest tata :). On zawsze służy pomocą. Budowanie może odbywać się na wiele sposób, ogranicza nas tylko wyobraźnia i ilość klocków ;).











Wszystkie zabawki widoczne na zdjęciach oraz wiele innych dostępne na stronie Wader w przystępnych cenach. No bo fajnie nie musi wcale być zawsze drogie :).

Może Ci się spodobać

2 komentarze

  1. Bardzo fajne są zabawki Wadera, Oskar ma ich sporo w swojej kolekcji,nie odstraszają ceną i są porządnie wykonane - u nas przyczepka Wadera wytrzymała naprawdę wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my dopiero rozpoczynamy przygodę z tą firmą ale widzę po tych zabawkach że warto :)

      Usuń