FITaqua - "tak" dla skóry

by - 26.4.17



O tym jak ważna jest woda wiemy wszyscy.  Używamy jej wszędzie, dlatego jej jakość powinna być dla nas priorytetem, tym bardziej, gdy w naszym domu jest dziecko. Filtr prysznicowy FITaqua był dla mnie zupełnym odkryciem, a że miał poprawić on jakość mojej wody, bardzo chętnie go przetestowałam.

Co o filtrze pisze producent? FITaqua to prosty i naturalny sposób na poprawę kondycji skóry i włosów. Szczególnie polecany przy alergii, łuszczycy i AZS. Filtr zawiera KDF - wysokiej jakości złoże cynkowo-miedziowe, które neutralizuje wysuszające działanie chloru, soli wapnia i magnezu.  Filtr zatrzymuje nikiel, chrom i metale ciężkie, a także grzybnie i bakterie.

Montaż filtra jest uniwersalny - posiada standardowe przyłącze o średnicy 1/2 cala współpracujące ze wszystkimi rodzajami słuchawek. Zamontowanie jest bardzo proste wystarczy "wkręcić" filtr pomiędzy słuchawkę a węża. Całość wygląda następująco.


Trzeba uważać, gdyż słuchawka razem z filtrem jest dość ciężka i upadek jej na naszą stopę mógłby skończyć się bardzo nieprzyjemnie. Ogólnie całość wygląda dość estetycznie.

Czy sprawdził się u mnie? Filtra używam od około miesiąca i jak do tej pory jestem zadowolona. Pierwsza, zauważalna zmiana to pienienie się płynu do mycia - efekt jest mocniejszy, piany jest zdecydowanie więcej niż w wodzie bez założonego filtra, co za tym idzie płyn jest bardziej wydajny. Córka z większej ilości piany jest zadowolona :).

Co do skóry, to ciężko mi stwierdzić działanie, gdyż żaden z nas domowników nie ma problemów z przesuszoną skóra, ani kłopotów z nią. Na pewno nie zmieniła się na gorsze - jest raczej bez zmian. Być może taka filtrowana woda potrzebuje więcej czau by na nią zadziałać.

Natomiast widzę poprawę we włosach. Po umyciu są bardziej lśniące, błyszczące i miękkie w dotyku. Moim zdaniem fajnie wspomaga naturalną pielęgnację włosów.

Co do osadzania się kamienia na słuchawce - nie zauważyłam jakieś diametralnej zmiany. Osad z kamienia jak był tak i jest. Jednak moja woda jest bardzo twarda, być może filtr nie daje z nią rady.

FITaqua należy wymieniać co 6 miesięcy lub po 5000 litrów zużytej wody.


Może Ci się spodobać

15 komentarze

  1. Jak dla mnie to bardzo ciekawy gadżet, szkoda że kamień nie schodzi

    OdpowiedzUsuń
  2. Super sprawa, szczególnie tutaj nad morzem bo twarda woda strasznie tu jest, więc fajny wynalazek !

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś idealnego dla nas u nas woda jest straszna ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna sprawa 😊 ja np po lapieli musze uzywac tone balsamu bo msmsucha skore. Jednak na wode nie narzekam. Bardzo pomyslowy taki filtr.

    OdpowiedzUsuń
  5. tez uzywam od wczoraj :) mam nadzieje ze i u mnie się sprawdzi- syn ma AZS więc bede mogla powiedziec więcej :P chyba ze nie działa :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny gadżet. Słyszałam o nim. Świetnie się sprawdza przy twardej wodzie 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Gadzet, ale skoro nie widać różnicy ...to szkoda zachodu

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas jest widoczna poprawa nawilżenia skóry, wcześniej potrafiła się aż łuszczyć teraz jest dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam przesuszoną skórę, więc ciekawe jakby się u mnie sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie też bym przetestowała, syn cierpi na egzemę dlatego musimy szczególnie dbać o higienę jego skóry.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna sprawa, szkoda że nie mam prysznicu ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytam już druga opinię na temat tego produktu i coraz bardziej mnie ciekawi! muszę chyba zapodać w swojej łazience i wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czego to juz nie wymysla :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Waszą aktywność.
Jeśli obserwujesz mojego bloga, daj znać!

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu