Lirene Derma Matt - długotrwałe matowienie

by - 12.9.17

Linia Lirene Derma Matt pojawiła się na rynku stosunkowo niedawno i została skierowana do pielęgnacji cery osób dorosłych. Jej zadaniem jest niwelowanie problemów skóry kapryśnej, czyli regulowanie wydzielania sebum, co ma gwarantować naszej skórze mat doskonały. Czy rzeczywiście tak jest? Zapraszam na recenzję. 

 

Derma Matt Wygładzający krem normalizujący sebum na noc 
Eksperci Laboratorium Naukowego Lirene stworzyli linię Derma Matt opartą na synergicznym działaniu składników niwelujących nadmierną aktywność gruczołów łojowych i regulujących wydzielanie sebum. Składniki aktywne kremu stymulują dojrzewanie komórek naskórka i ich złuszczanie, co normalizuje fizjologiczne funkcje skóry oraz ułatwia systematyczne oczyszczanie i odblokowywanie porów. Wzmocnienie struktury kolagenowej wokół porów skutkuje ich mniejszą widocznością. Efektem końcowym jest gładka, bez widocznych niedoskonałości, długotrwale zmatowiona skóra, szczególnie w strefie T (czoło, nos, broda). 


Krem zamknięty jest w typowym słoiczku o pojemności 50ml. Ma bardzo lekką konsystencje i cudownie pachnie. Po aplikacji na twarz bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając po sobie tłustego filmu. Stosowałam go na noc i zauważyłam, że moja buzia stała się zdecydowanie bardziej nawilżona, gładka. Wstając rano nie miałam uczucia tłustości, krem nie obciążył skóry. Strefa T zdecydowanie wolniej się natłuszcza, jednak nie wyeliminował tego do końca. Jednak poprawa jest zauważalna. Jeśli chodzi o niedoskonałości to nie pojawiły się żadne w czasie stosowania kremu.


Derma Matt długotrwale matujący krem nawilżający na dzień
Linia Derma Matt została opracowana w trosce o kobiety ze skórą mieszaną i tłustą, ze skłonnością do błyszczenia oraz okresowo pojawiających się niedoskonałości, często wynikających ze stresującego trybu życia lub zmian hormonalnych. Krem zapewnia efekt „optycznego kamuflażu” natychmiast ukrywając niedoskonałości, rozszerzone pory, zaskórniki, przetłuszczoną oraz błyszczącą się skórę.


Krem na dzień jest ukryty w plastikowej butelce o pojemności 30ml. Jego dozowanie odbywa się za pomocą pompki - taka aplikację lubię najbardziej, gdyż jest ona zdecydowanie bardziej higieniczna niż tradycyjne słoiczki. Jedno jej naciśnięcie wystarczy na posmarowanie całej twarzy. Jego konsystencja jest lekka, kremowa i bardzo szybko się wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy, ani uczucia lepkości.


Skóra po aplikacji nie staje się od razu matowa, jednak mam wrażenie, że krem zdejmuje z niej nadmierny błysk. Świetnie przygotowuje ją do dalszego makijażu. Co ważne, posiada również filtr SPF 15 w sam raz na jesienną porę roku. Również jak poprzednik, bardzo dobrze nawilża moją skórę i pozostawia ją przyjemnie delikatną. Nie obciąża jej, nie zatyka porów. Nie powstały po nim żadne niedoskonałości. Makijaż utrzymuje się na kremie bez zarzutu.


Krem na dzień oraz wersja na noc Lirene Derma Matt tworzą razem zgrany duet. Moja skóra zdecydowanie je polubiła. Zauważyłam, że efekt zmatowienia jest utrzymany dłużej, a ja rzadziej muszę sięgać po bibułki matujące.

Może Ci się spodobać

26 komentarze

  1. Zaciekawił mnie ten na nic bardzo, poniewaz niweluje nadmierną aktywność gruczołów i reguluje wydzielanie sebum 😊 to mi jak najbardziej pasuje. Nie mam już nic typowego na noc. Jednak zestaw polecę tez mojej mamie 😊 bede Bede u rodziców na weekend i ja wyciągnę do Rossmanna 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten na noc rownież z powodzeniem możemy stosowac na dzień:)

      Usuń
  2. Fajnie, że te kosmetyki się sprawdzają :) Ja od jakiegoś czasu nie narzekam na błyszczącą cerę, więc po matujące nie sięgam, ale dobrze wiedzieć o tych z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio stawiam na efekt matu ;)

      Usuń
  3. Chętnie wypróbowałabym je, martwię się jednak o późniejsze wypryski, które pojawiają się po każdym z kosmetyków tej firmy:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydałoby mi się takie matujące smarowidło. Moja cera jest mieszana, ale zmierza w kierunku tłustej, więc w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja! Ja niestety mam problem z przesuszaniem się cery, dlatego szukam kosmetyków nawilżających.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie krem na dzień przypadłby mi do gustu. Dobrze że nie ma po nim problemu z nałożeniem makijażu - mój ostatni krem matujący nie tylko nie spełniał swojego działania ale i po nałożeniu makijażu robił z twarzy ciasto. Spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miąłam tych produktów, teraz kiedy nadchodzi jesień/zima nie matuję już swojej skóry, wole jednak coś bardziej odżywczego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam cerę mieszaną więc myślę, ze ten zestaw równiez sprawdził by się u mnie. Szczerze mówiąc nie słyszałam o nich mimo, że markę znam. Muszę się za nimi rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie chyba średnio by się sprawdził ale dla mojej mamy byłby ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. lUBIĘ LIRENE <3 JEDNAK TYK KOSMETYKÓW NIE ZNAM DLA MNIE TO NOWOŚĆ

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię kosmetyki firmt LIRENE. T wyglądają bardzo ciekawie. Ich sata graficzna jest intrygująca. Skoro się sprawdzają, to może ja się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie widziałam wcześniej tych produktów. a mam krem w takim samym opakowaniu, ale z inną nazwą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię kosmetyki lirene. Te też kuszą, ale puki co mam spory zapas kremów do wykorzystania

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Lirene lubię właśnie takie kosmetyki pielęgnacyjne, oczyszczające twarz, takie produkty mają na prawdę dobre i tanie, a kremy matujące to moje ulubieńce!

    OdpowiedzUsuń
  15. oo także bardzo lubimy pompki w kosmetykach ^^ Lirene to mega firma :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z tej firmy nie miałam nic nigdy do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja znowu szukam produktow mocno nawilżających. Ale ma kilka ulubionych kosmetykow Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oo z chęcią poznalabym ten krem na noc. Muszę go u mnie poszukac :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie Lirene to jedna z lepszych marek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wstyd przyznać ale ja rzadko korzystam z kremów do twarzy. Nawet zimą rzadko po nie sięgam. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie czuje potrzeby z nich korzystać. Oczywiście tą markę kosmetyków dobrze znam, mam nawet kilka kosmetyków od nich ale kremu nie mam żadnego

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten krem nawilżający muszę koniecznie wypróbować jako bazę pod makijaż. Jeżeli faktycznie tak matuje to stanie się moim ulubieńcem😊

    OdpowiedzUsuń
  22. Kosmetyki dla mnie :) co prawda mam problem tylko ze strefą T ale chętnie wyproboje.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam ich kosmetyki. Ta serie takze musze sobie zakupic.

    OdpowiedzUsuń
  24. ten krem na noc mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń