Magical – luksusowy krem błyskawicznie upiększający od Anna Pikura

by - 5.10.17

Jakiś czas temu mieliście okazję poznać dwa produkty od Anna Pikura, a mianowicie krem Matmatique oraz AP Mist Rosarium wodę różaną. Tych, którzy przegapili wpis zapraszam tutaj. Jako, że byłam bardzo zadowolona z efektów, jakie wspomniane kosmetyki, zdziałały na mojej skórze, to dziś przychodzę do Was z kolejnym - tym razem będzie to krem błyskawicznie upiększający - Magical.

Natychmiast nadaje skórze piękny wygląd i napięcie, zapewniając jej przy tym optymalną pielęgnację, nawilżenie i ochronę. Jedwabista konsystencja ułatwia równomierne rozprowadzenie preparatu na skórze. Szklany pojemnik stanowiący opakowanie kremu pozwala zachować najwyższą aktywność i jakość botanicznych substancji czynnych. 


Luksusowy krem błyskawicznie upiększający Magical składa się z innowacyjnie dobranego kompleksu cennych składników roślinnych. Każdy z nich jest gotowym zestawem substancji aktywnych o idealnych proporcjach. Składniki te łączą się w synergiczny kompleks o niedoścignionej skuteczności. Jako naturalny zestaw botanicznych substancji czynnych krem działa „inteligentnie”, optymalnie dostosowując się do potrzeb skóry. Reguluje jej nawilżenie, chroni ją i pobudza regenerację, a jednocześnie nadaje od razu piękny wygląd. Dzięki roślinnemu składowi jest łagodny, „przyjazny” dla skóry.


Najważniejsze składniki aktywne:
Chrząstnica kędzierzawa - regeneruje, nawilża i ujędrnia. Zaopatruje skórę w witaminy, aminokwasy, elementy śladowe, proteiny i składniki mineralne w łatwo przyswajalnej formie. Dzięki właściwościom aktywizującym procesy zachodzące w skórze, polepszającym ukrwienie, oczyszczającym, rozjaśniającym i napinającym błyskawicznie poprawia wygląd i koloryt cery.  Macerat brzozowy - słynie z właściwości regenerujących naturalną barierę ochronną skóry, dzięki czemu skóra odzyskuje dobre nawilżenie. Garbniki i saponiny działają łagodnie oczyszczająco, odkażająco, ściągająco i przeciwzapalnie.
Kompleks cennych olejów botanicznych - olej z jojoby, ze słonecznika i z wiesiołka dwuletniego oraz masło kpangnan, uzyskiwane z nasion afrykańskiego drzewa pomaśla właściwa. Nie pozostawiają one na skórze tłustej warstwy, nie sprzyjają też zaskórnikom.
Olejek eteryczny z cytrynowego drzewa herbacianego - ma świeży cytrynowy aromat z lekkimi nutami zielonymi. Bywa wykorzystywany w perfumerii, przede wszystkim jednak ceni się jego właściwości uspokajające oraz walory w pielęgnacji skóry wrażliwej i problematycznej.
Naturalny emulgator - pozyskiwany z roślin i pod względem budowy przypominający skórę, pielęgnuje naturalną warstwę ochronną, a zarazem ułatwia wnikanie substancji aktywnych.


Krem otrzymujemy w szklanym słoiczku o pojemności 50ml, opakowanie bardzo minimalistyczne, ale przez to bardzo eleganckie. Cenie je przede wszystkim za prostotę, gdyż nie lubię udziwnień jeśli chodzi o szaty graficzne opakowań kosmetyków. Sam krem jest w konsystencji typowy, dla tego rodzaju kosmetyków. Jego barwa jest lekko żółta, domyślam się, że poprzez zawartość olejków z drzewa herbacianego. Krem specyficzny zapach, który przy pierwszej aplikacji wręcz mnie odrzucił. Wyczuwam tu cytrynowe drzewo herbaciane, lecz nie jest ono dla mnie świeże i przyjemne, zapach raczej mdły. Jednak przy kolejnych aplikacjach przyzwyczaiłam się do niego i już mnie nie poraża. Aczkolwiek, dla efektów jakie daje ten krem, warto przecierpieć ten zapach, gdyż zauważyłam ich dość wiele i to w szybkim tempie. Co mam na myśli ? Po pierwsze krem idealnie się wchłania w skórę i nie pozostawia na niej tłustego filmu, czego wprost nie cierpię, gdyż w kremach stawiam przede wszystkim na matowienie. Doskonale nawilża, mam wrażenie ze moja skóra spija dosłownie go z twarzy. Cera zyskuje blasku a jej koloryt poprawia się i wyrównuje. Staje się lekko ściągnięta i napięta. Magical jest idealnym kremem, który możemy używać przed wielkimi wyjściami, gdy chcemy olśniewać swoim wyglądem, chociaż na co dzień również doskonale zdaje egzamin. To kolejny krem, który zdecydowanie spełnił moje oczekiwania, myślę, że marka Anna Pikura zagości u mnie na stałe i niebawem przyjdę do Was z kolejnymi recenzjami. Oczywiście należy pamiętać o tym, aby tak jak poprzedni krem Matmatique, ten też przechowywać w lodówce, aby nie utracił swoich cennych właściwości.

A Wy miałyście już do czynienia z kosmetykami od Anna Pikura? Jakie są Wasze wrażenia ?

Może Ci się spodobać

38 komentarze

  1. Magiczne zdjecia - piekne 😍 niestety duzo produktow mam o niezbyt przyjemnym zapachu. Ale hmm wychodze z zalozenia, ze z czasem da sie przyzwyczaic. Najwazniejsze, ze spelnia swoje zadanie. Bardzo fajna recenzja 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak czasem zapach to sprawa zdecydowanie drugorzędna :)

      Usuń
  2. Używam kosmetyków tej firmy i jestem zachwycona ich działaniem. tego kremu jeszcze nie znam, ale przekonałaś mnie że warto po niego sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się , każdy kosmetyk z tej firmy jest na prawdę godny polecenia

      Usuń
  3. Śledzę Twojego bloga od jakiegoś czasu i to tu poznałam te kosmetyki. Mają piękne opakowania, bardzo eleganckie. Już długi czas szukam, kremu, który będzie dobrze i długotrwale nawilżał, bez pozostawiania lepkiej warstwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myśle, że Magical powinien się u Ciebie doskonale sprawdzić

      Usuń
    2. Używałam już kilku różnych kremów tej marki i wszystkie mają właściwości nawilżające, więc to zależy od typu cery, jaki masz :-) Magical jest akurat uniwersalny, niezależnie od skóry. Typowo nawilżający 24h/dobę krem tej marki to Hydrology, czytałam o nim same pochlebne opinie, ale osobiście nie używałam. Bardzo lubię komfortowy Douxmatique do skóry suchej i wrażliwej, mimo że mam skórę z grubsza normalną.

      Usuń
  4. Ja kosmetyków tej marki jeszcze nie używałam, ale ostatnio zrobiło się o nich głośno. Z ciekawością czytam kolejne pochlebne opinie i chyba w końcu sama skusze się na jakiś produkt. Miły zapach zawsze uprzyjemnia stosowanie kosmetyku, ale jeżeli krem spełnia swoje zadanie to jestem w stanie przeboleć nieciekawy aromat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam takie same zdanie na ten temat :)

      Usuń
  5. Produkt idealny dla mnie. W sumie to zaproponowali mi współpracę, już dawno, ale paczki do dziś nie otrzymałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może spróbuj ponowić kontakt?

      Usuń
    2. już próbowałam.. bez rezultatu. Olałam temat.

      Usuń
  6. Cudowne zdjęcia kochana ! Naprawdę ! :D
    Kosmetyku osobiście nie znam, ale słyszałam o nim masę opinii i szczerze powiem, że chyba tylko 2 ze wszystkich były negatywne. Bardzo ciekawią mnie te kosmetyki,ale niestety jak na razie jeszcze nie mogę sobie na nie pozwolić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto czasem odłożyć na coś lepszego, i kupić krem który na prawdę działa :) :)

      Usuń
  7. Kosmetyki od Anny Pikury powinny stać na półce każdej kobiekobiety. Recenzja bardzo rzetelna, zachęcaja do zakupu. Szkoda tylko, że funduszy i mnie brak, bo kocham wszystkie kosmetyki - na tym punkcie mam "fioła" 😁😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie internetowej Anna Pikura często zdarzają się promocje, rabaty, okazje typu "kup 2, zapłać za jeden" ;-) Nie należę do krezusów (niestety), mimo to od dłuższego czasu używam właśnie tych kosmetyków.

      Usuń
    2. PS. Są one bardzo wydajne. Mnie osobiście słoiczek wystarcza na kilka miesięcy.

      Usuń
  8. Szczerze mówiąc to pierwszy raz słyszę o tej marce, ale krem chętnie bym wypróbowała, bo ciągle szukam ideału :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Składniki aktywne w tym kremie, to w większości składniki, których nazwy słyszę po raz pierwszy. Chrząstnica kędzieżawa - brzmi strasznie, ale i intrygująco, bo ma dużo fajnych właściwości z tego co piszesz :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Krem ma bardzo ciekawy skład. Nie spotkałam się z nimi nigdy. W moim przypadku zapach ma znaczenie ale faktycznie za taki skład warto przymknąć oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem oczarowana zdjęciami :D Idealnie zaprezentowałaś markę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale pięknie wykonane zdjęcia aż miło popatrzeć :)co do kremu to muszę wypróbować go

    OdpowiedzUsuń
  13. Szukam ostatnio jakiegoś fajnego kremu. Może to ten musze wypróbować.
    Pozdrawiam
    BLOG

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam styczności z tymi produktami, ale coraz częściej o nich czytam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytając recenzję zrozumiałam, że warto sięgnąć po ten krem. Przede wszystkim ze względu na to, że dotychczasowe kremy mimo wszystko sprawiały, że moja twarz była tłusta, a bardzo sobie cenię, gdy produkt szybko się wchłania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tej firmy nie znam osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  17. Szybko się wchłania i świetnie działa więc to idealny wybór dla mnie. A jestem wymagająca.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie śliczne zdjęcia i bardzo ciekawa recenzja produktu, który niekoniecznie chciałabym stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny skład ładne opakowanie cóż. Może warto się skusić

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio sporo pozytywnych opinii czytam o kosmetykach tej marki. Ogromne wrażenie robi mnie sposób w jaki kosmetyki są zapakowane. Miło jest kupić coś, co przy okazji jest precyzyjnie zapakowane. Poza tym kosmetyki są dobrej jakości i spełniają swoje zadanie. Chyba skuszę się

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam wiele dobrego o ich produktach. Cena jednak jest dla mnie trochę za wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Chrząstnicy nie znam, ale mnie zaskoczyłaś tym składnikiem;D

    Powoli kończy mi się kremik i będę się rozglądać za nowym, dodaje sobie ten wpis do zakładek;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam produktu, ale po recenzji widać , że jest godny uwagi :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawią mnie produkty tej marki. Odrobina luksusu dla skóry

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam jeszcze kosmetyków tej marki, ale coraz bardziej mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  26. lubie takie luksusowe kremiki ;) i te Twoje piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten krem jest magiczny i pod względem składników i pod względem opakowania. Klasyka zawsze się broni. Bardzo przyciąga mnie roślinny skład, zwłaszcza ten wyciąg z drzewa herbacianego. Jeszcze nie miałam możliwości wypróbowania tego cuda, Ale z pewnością to zrobię!

    OdpowiedzUsuń