Naturalny krem do rąk Imbir i Drzewo sandałowe marki YOPE - hit czy rozczarowanie?

by - 3.11.17

Zacznijmy od tego, że niejednokrotnie pisałam już, że nie jestem fanatyczką kremów do rąk. Nie lubię bezczynnie czekać, aż się on wchłonie, dlatego też nie używam tego typu kosmetyków zbyt często - nie lubię, zapominam i już. Jednak ostatnio bardzo sporo czytałam na temat pewnego kremu do rąk, który podbił serca wielu osób i pomyślałam, że to dobra okazja, aby go wypróbować i przełamać swoją niechęć do kremów. Krem Yope wpadł do mego koszyka podczas zakupów na stronie Eco & Well. Wariant zapachowy, który wybrałam to imbir i drzewo sandałowe. 


Regenerujący krem do rąk z dużą porcją odżywczego olejku z oliwek i masła shea. Stworzony do pielęgnacji suchej, spierzchniętej skóry dłoni. Charakter zapachu: orientalny, korzenny, ciepły.


Krem zawiera 98% składników pochodzenia naturalnego oraz o niskim stopniu przetworzenia. Ma w sobie ekstrakt z imbiru, który pobudza naturalne procesy regeneracji skóry i poprawia krążenie krwi, dzięki czemu pozostałe składniki kremu szybciej wnikają w skórę. Natomiast ekstrakt z drzewa sandałowego spowalnia procesy starzenia i hamuje rozwój bakterii na skórze. Organiczne masła shea - nawilża i chroni dłonie przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych, takich jak wiatr, mróz, suche powietrze. Olej z oliwek, który koi podrażnienia i wzmacnia naturalną odporność skóry. Pochodzący z certyfikowanych, ekologicznych upraw odżywczy olej arganowy. A także witamina E, nie bez przyczyny nazywana witaminą młodości. Dzięki niej skóra dłoni dłużej jest gładka, sprężysta i miękka w dotyku. Krem do rąk Imbir i drzewo sandałowe nie zawiera: olei mineralnych, PEG-ów, silikonów.


Skład: Aqua, Europaea Fruit Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Cetearyl Glucoside, Sorbitan Olivate, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glyceryl Stearate, Isononyl Isononanoate, Cetearyl Alcohol, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Argania Spinosa Kernel Oil, Zingiber Officinale Root Extract, Santalum Album (Sandalwood) Extract, Parfum, Xanthan Gum, Lactic Acid, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Citral, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.


Krem otrzymujemy w tubce o bardzo oryginalnym designie przyciągającym wzrok z wizerunkiem uroczej sówki. Opakowanie trochę przywodzi mi na myśl apteczne, ziołowe maści. Podczas użytkowania nie miałam żadnych problemów z wydobyciem odpowiedniej ilości kosmetyku, nie zauważyłam również, aby tubka pękała w miejscach zginania, czy też aby krem wydobywał się samoistnie na zewnątrz co się czasem zdarza. Zapach kosmetyku jest bardzo intensywny i długo utrzymuje się na skórze - czuć tu imbir oraz drzewo sandałowe, przez co zapach jest bardzo orientalny i bardzo przypadł mi do gustu. Co więcej zaraz po aplikacji mam ochotę ciągle wąchać skórę moich dłoni ;) i nakładać krem od nowa. Jeśli chodzi o konsystencję to jest ona lekka, krem przyjemnie się rozsmarowuje i szybko się wchłania nie pozostawiając klejącej się warstwy. Oczywiście należy pamiętać, żeby nie nałożyć go zbyt dużo, bo wtedy może potrwać chwilę zanim się wchłonie. Aczkolwiek uważam, że nie ma potrzeby aplikować go w większej ilości, gdyż już jego odrobina wystarcza do porządnej pielęgnacji dłoni, a dzięki temu jest on bardzo wydajny.


I tak jak wspominałam na początku mego wpisu - ja wprost nie cierpię kremów do rąk. Jednak mogę powiedzieć, że tak było do tej pory, bo odkąd mam do czynienia z Yope kremem Imbir i drzewo sandałowe, nie mogę przestać go używać i wiem, że będzie to mój stały element pielęgnacji i stała pozycja na liście zakupów kosmetycznych. Jeśli chodzi o działanie to spełnia on obietnice producenta, gdyż nawilża, wygładza i zmiękcza moje dłonie, dając mi przy tym niezwykły komfort. Nie wiem jak spisałby się w przypadku mocno suchych dłoni, gdyż ja takiego problemu po prostu nie posiadam. Jednak na moje potrzeby jest wystarczający, a poza tym ma ten piękny zapach, który urzekł mnie od samego początku. Jeśli Wy nie należycie do zwolenniczek wyrazistych zapachów, to Yope oferuje jeszcze dwa warianty zapachowe - herbata i mięta oraz szałwia i zielony kawior  (do kupienia tutaj).


Znacie produkty marki Yope? Co o nich sądzicie?

Może Ci się spodobać

36 komentarze

  1. Uwielbiam takie opakowania kremów, sa strasznie poreczne i wygodne. Musze przyjrzeć się tej marce skoro ją zachwalaszb intryguje mnie ten imbir w składzie 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam Ci go bardzo gorąco

      Usuń
  2. Piękny zapach! Bardzo bogaty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomina trochę święta ;-)

      Usuń
  3. Oo musi cudownie pachnieć!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam kremów do rąk Yope, do tej pory poznałam tylko mydło o zapachu Werbena, które pachnie pięknie, ale troszkę się zawiodłam po tych wszystkich zachwytach w internecie :( Ale tylko troszkę, bo ogólnie jestem w miarę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jetsem zadowolona z niego bardzo ale tak jak pisalam nie wiem jak spisalby sie w przypadku bardzo suchych dloni :-)

      Usuń
  5. Nie znam, ale ta sówka mnie urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie opakowania. Ja mam właśnie suchą skórę i teraz muszę miec coś extra.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie ciężko by mi się go stosowało z powodu jego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam tę firmę i nigdy się nie zawiodłam jeszcze na żadnym z kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. marzą mi się te kremiki, na pewno je kupię, ale najpierw muszę zużyć trochę zapasów. Od YOPE miałam próbki mydeł i jestem oczarowana, są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie, ze tak dobrze sie u Ciebie sprawdza i używasz go z przyjemnością :) ja jakoś nie mogę przekonać się do zapachów produktów Yope, robiłam kilka podejść i ciągle to samo :P

    OdpowiedzUsuń
  11. UWielbiam wersję herbacianą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie na razie tylko maści do rąk, bo zimno dało im popalić, a woda w składzie kosmetyku, tylko pogarsza ich stan. Masakra!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ich urocze opakowania kosmetyków ❤

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o nim wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja przygarnę każdy krem do rąk :) Jestem od nich uzależniona :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta firma ma Fajna, oryginalna rzucając się w oczy grafikę. Krem do rąk hmmm niestety i ja nie lubię. Używam jednego, który ma pompke i chyba tylko ż tego powodu czasem wręcz na niego "wejdę" i użyje. Niestety nie lubię w kosmetykach zapachu imbiru. Herbaciany mi że by mi przypadł do gustu

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie próbowałam jeszcze nic z tej firmy ale na pewno skuszę się na ten krem. Zapach brzmi kusząco i fakt, że krem się szybko wchłania jest dla mnie bardzo ważny. Nie cierpię lepkiej warstwy po nałożeniu kremu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie miałam ich produktów, ale mnie mocno kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też mam chrapkę na ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapach musi być piękny, uwielbiam aromat drzewa sandałowego 😍 teraz gdy ja np. palę w piecu i ręce myję dość często to zdecydowanie taki Kremik przydałby mi się, gdyż skóra moich dłoni jest w opłakanym stanie. Opakowanie bardzo fajne, jak już wspomniałam przypomina mi to pastę paprykową, którą mój tata kupował, chyba nawet koncentrat pomidorowy w takiej można było kupić hi hi 😊

    OdpowiedzUsuń
  21. Ogólnie nie przepadam za orientalnymi zapachami, jednak z przyjemnością bym go wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tych kosmetyków. Jeszcze nie miałam okazji ich wypróbować, ale od tego kremiku raczej nie zacznę, bo zapach imbiru mnie odrzuca :p

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam chyba o tej marce ale produktów osobiście nie znam

    OdpowiedzUsuń
  24. krem z imbirem? serio jeszcze takiego połączenia nie znałam, uwielbiam imbir za jego właściwości zdrowotne więc może warto przetestować go w formie kremu ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten zapach wydaje się idealny na tą porę roku, aż zapragnęłam mieć ten krem! ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam tą markę i wiem, że na ich produktach nie łatwo się zawieść. Jesteś na to kolejnym dowodem ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale cudne opakowanie :D Jeszcze nie miałam nic tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo sie polubiłam z firmą Yope :) teraz testuje płyn do rąk :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawi mnie jego zapach

    OdpowiedzUsuń
  30. Skoro się przełamałaś do kremów do rąk to i ja go pewnie pokocham.

    OdpowiedzUsuń
  31. Słyszałam wiele dobrego na temat tego kremu. W dodatku Ty go zachwalasz, więc musi być naprawdę świetny.

    OdpowiedzUsuń
  32. Posiadam i uwielbiam ale prawdziwa miłość to dla mnie mydełka tej firmy.

    OdpowiedzUsuń