Pielęgnacja włosów z WS Academy Wierzbicki&Schmidt

by - 28.11.17

O tym jak ważna dla mnie jest pielęgnacja włosów pisałam już nie raz. Włosy, jak i dłonie, to nasza wizytówka, dlatego też dziś przychodzę do Was z recenzją kosmetyków do pielęgnacji włosów, które goszczą już u mnie od jakiegoś czasu. Będą to trzy produkty od WS Academy Wierzbicki&Schmidt. Jak się sprawdziły ? Zapraszam. 


WS Academy, Eliksir myjący Czarna Orchidea, Szampon nawilżająco-wzmacniający do włosów.

Profesjonalny szampon do włosów zawiera wyciąg z 12 ziół (rozmaryn, rumianek, arnika, jasnota, szałwia, sosna, rukiew, łopian, cytryna, bluszcz, nagietek, nasturcja). Ich lecznicze właściwości zapobiegają wypadaniu włosów, dobroczynnie wpływają na skórę głowy oraz przeciwdziałają łojotokowi. Hydrolizat keratyny wnika w głąb włosa i odbudowuje uszkodzoną strukturę zwiększając jego wytrzymałość i sprężystość, a prowitamina B5 nadaje włosom gładkość oraz blask. Eliksir precyzyjnie myje oraz pielęgnuje włosy i skórę głowy. 


Jeśli chodzi o skład to są tu i plusy i minusy.  Na początku znajdziemy standardowo SLES, którego działanie łagodzi betaina kokamidopropylowa. Znalazła się tu także sól kuchenna jako wypełniacz (ma zapobiegać przetłuszczaniu się), oraz gliceryna działająca jako nawilżacz. Dodatkowo mamy tu działanie 12 ziół, zgodnie z obietnicą, czyli rozmaryn, rumianek, arnika, jasnota, szałwia, sosna, rukiew, łopian, cytryna, bluszcz, nagietek, nasturcja oraz keratynę. Niestety w szamponie zabrakło "tytułowej" czarnej orchidei. Znajdziemy tu również konserwanty i substancje zapachowe, jednak pozbawiony jest parabenów. 


Eliksir otrzymujemy w butelce o pojemności 250g, na której widnieje wizerunek Panów Wierzbicki&Schmidt. Pojemność wydaje się dość mała, jednak jestem pozytywnie zaskoczona wydajnością kosmetyku. Aplikacja obywa się poprzez korek z zamknięciem typu klik, przyznam, że chętniej widziałabym tu pompkę. Konsystencja eliksiru jest dość gęsta i dobrze się pieni, nie ma problemu z jego spłukaniu. Mam dość długie włosy i aby je domyć potrzebuję dwukrotnej aplikacji produktu, po zastosowaniu tylko jednego razu i spłukaniu, mam wrażenie, że nie domywa włosów do końca. Jeśli chodzi o efekt jaki daje to rzeczywiście włosy stają się gładkie i pełne blasku, są wyraźnie odżywione. Nie stosuję go jednak codziennie, ze względu na SLES w składzie, który trochę nie lubi się z moją skórą głowy, jednak jako zamiennik z innym delikatniejszym szamponem spisuje się dobrze. 


WS Academy, Esencja odżywcza Czarna Orchidea, Odżywka nawilżająco-wzmacniająca do włosów.


Profesjonalna odżywka do włosów zawiera wyciąg z 12 ziół (rozmaryn, rumianek, arnika, jasnota, szałwia, sosna, rukiew, łopian, cytryna, bluszcz, nagietek, nasturcja). Nowoczesna formuła zapewnia większą gładkość, miękkość włosów oraz ochronę koloru. Użycie odpowiednio dobranej substancji kondycjonującej nadaje włosom lśniący i zdrowy wygląd, przeciwdziałając ich matowieniu. Esencjonalny wyciąg z ziół zapobiega wypadaniu włosów, dobroczynnie wpływa na skórę głowy, delikatnie ją tonizując oraz zapobiega łojotokowi. Hydrolizat keratyny wnikając głęboko w strukturę włosa, nadaje mu wytrzymałość i sprężystość.


Esencję możemy używać na dwa sposoby:
Bez spłukiwania – dla włosów cienkich i delikatnych: nałóż niewielką ilość kosmetyku na wilgotne włosy, rozprowadź na całej długości i przeczesz je grzebieniem, a następnie wysusz.
Ze spłukiwaniem – dla włosów potrzebujących odbudowy: nałóż większą ilość kosmetyku na całej długości wilgotnych włosów, odczekaj od 5 do 10 minut, a następnie spłucz dokładnie wodą.


W składzie odżywki znajdziemy m.in. emolienty, silikon, glicerynę, filtr UV, który zdecydowanie przemawia na jej korzyść. Są również ekstrakty, wspomnianych już wyżej, 12 ziół, keratyna, pantenol i kompozycja zapachowa. Niestety tutaj też nie doszukałam się czarnej orchidei. 


Esencja znajduje się w plastikowym zakręcanym słoiczku, co jest charakterystyczne dla masek do włosów. Zapach jest na prawdę bardzo ładny, utrzymujący się dość długo na włosach. Nie umiem go zbytnio określić, ale zdecydowanie pasuje do odżywki i tak mi się kojarzy z produktami do pielęgnacji włosów. Konsystencja jest treściwa i dobrze rozprowadza się na włosach. Podobnie jak eliksir, esencja należy do bardzo wydajnych. Podoba mi się, że producent dał nam dwie możliwości jej stosowania - ja osobiście wolę sposób bez spłukiwania, ze względu na moje lenistwo i robienie wszystkiego w biegu. Jeśli chodzi o działanie to na pewno włosy lepiej się rozczesują, nie plączą, są gładkie i miękkie w dotyku.


WS Academy, Eliksir bezzapachowy stabilizująco-odbudowujący do włosów.
Profesjonalny szampon do włosów z wyciągiem z alg Nori, delikatnie myje i pielęgnuje włosy oraz skórę głowy. Pominięcie kompozycji zapachowej sprawia, że produkt ten nie zawiera alergenów. Specjalnie dobrane składniki aktywne, takie jak ekstrakt z winogrona i płynna keratyna, działają kompleksowo – wnikając w głąb włosa zabezpieczają go przed negatywnym działaniem środowiska, odbudowują zniszczenia oraz intensywnie wzmacniają.  
W jego składzie zastosowano zdecydowanie łagodniejsze składniki. Nie ma tu mocnych, siarczanowych detergentów. Znajdziemy tu też ekstrakty z alg, winogron oraz gumę z drzewa tara. Zawiera również mniej keratyny niż wersja Czarna Orchidea.
  
Eliksir zamknięty jest w identycznej butelce jak w przypadku poprzedniego. Konsystencja jest również taka sama, z tą różnicą, że tutaj nie mamy zapachu, co powinno odpowiadać osobom np. posiadającym wrażliwe nosy. Producent mówi również o tym, że można stosować szampon na włosach dziecięcych, jednak ja u córki stosuję typowe produkty przeznaczone dla dzieci o baaardzo delikatnym składzie. Ciekawym składnikiem eliksiru jest modyfikowana guma z drzewa Tara, która ma za zadanie utworzenie filmu chroniącego przed nadmierną utratą wilgoci oraz ma działać nawilżająco. Jeśli chodzi o działanie to na pewno eliksir sprawa, że moje włosy łatwo się rozczesują, nie są splątane. Są również zdecydowanie bardziej nawilżone, a delikatny film, który je pokrywa powoduje, że są śliskie a łuski dokładnie domknięte. Szampon jest wydajny - niewielka jego ilość wystarczy na umycie całej głowy.
Znacie kosmetyki WS Academy? Jakie macie o nich zdanie?
 

Może Ci się spodobać

37 komentarze

  1. Nie znam tych kosmetyków, ale esencja mogłaby mi się przydać. Podoba mi się to, że można jej używać bez spłukiwania. Często, gdy się bardzo spieszę denerwuje mnie to, że muszę czekać kilka minut nim spłuczę maskę czy odżywkę. Myślę, że zagłębię się trochę w tą markę i poszukam czegoś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie to jest jej wielki plus, że można jej używać bez spłukiwania w wersji dla leniwych ;)

      Usuń
  2. Ja mam tą maskę! Cudownie pachnie i włosy faktycznie są po nim fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak zgadzam się zdecydowanie

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie używałam tych produktów. Ale chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, nie znam tych kosmetyków, a prezentują się elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiła mnie ta seria :) Na razie ma jednak spore zapasy produktów do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio czytam o nich same pochlebne opinie i mam ochotę je wypróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tych kosmetykow ale po przeczytaniu twojej recenzji mam ogromną ochotę na wypróbowanie ich na moich włosach

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tej marce, nieładnie, że tak oszukują z tą orchideą :( Eliksir bezzapachowy stabilizująco-odbudowujący do włosów wygląda ciekawie; fajny skład, myślę, że moglibyśmy się polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmmm sles nie za dobrze znosi skora mojej glowy, o czym sie juz wielokrotnie latami przekonalam. Dziwie sie, ze akurat ten skladnik w przypadku tej firmy i tych panow dosc nam juz znanych sie tam znajduje. Jak na profesjonalny szampon nie powinno go tam byc.
    Do mnie esencja w postaci odzywki tutaj najbardziej przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam ich wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O ich produktach czytałam już kilka razy. Ogólnie zbierają dobre opinie ale nie są chyba do moich włosów. Chociaż esencję mogłabym spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytam o tych kosmetykach już któryś raz i coraz bardziej chcę je mieć! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie sprawdziła się tylko odżywka - ale tylko jeśli ją spłukuję - jak zostawiam to mam zbyt obciążone włosy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam ich jeszcze, dużo o nich słyszałam, ale po prostu nie przemawiają do mnie.. :-/ W składzie nie ma czarnej orchidei? Noo coś mi się tu nie podoba. Zaczynam się zastanawiać czy w ogóle takowa istnieje skoro ma być, a jej nie ma. xD Moim zdaniem to oszustwo. Pozdrawiam serdecznie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Produktów nie znam, ale te świeczuszki-kaktusy są urocze :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam, ale Twoja recenzja jakoś mnie nie zachęcił by wypróbować.

    Mimo że byłą ona bardzo rzetelna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. sporo juz czytalam recenzji na temat tych produktow i az sama chetnie bym przetestowała :d

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jakoś nie mam przekonania do tych kosmetyków, a drugiej strony bardzo mnie ciekawią :D Chyba będę musiała przetestować na swoich włosach bo nie dają mi spokoju :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam jeszcze o tych produktach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam o tych produktach dlatego z chęcią je przetestuje a może sprawdzą się na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. SLES w składzie tylko do domywania farby z włosów, albo żelatyny po laminowaniu;>

    Ja wybieram szampony bez tego składnika.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam chyba jeszcze w swoim życiu bezzapachowego szamponu :D Ciekawi mnie to czemu ta seria nazywa się Czarną Orchideą, skoro poza nazwą nie ma z tym nic wspólnego. Ja raczej pokombinowałabym z jednym z tych 12 ziół (z tym, które jest najwyżej w składzie) - wtedy to miałoby ręce i nogi :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Marki nie znam ale wydaje się być ciekawym produktem

    OdpowiedzUsuń
  24. nigdy nie miałam styczności z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie kestem do konca przekonana do tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  26. Stosuje zasadę OMO, ponieważ mam kręcone włosy, więc ten SLES w składzie mnie trochę odpycha, ale może kiedyś go zakupię, by co dwa tygodnie zmywać nim silikony z włosów.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam zestaw czarna orchidea i kocham go za zapach i działanie na moich włosach. Są jak tafla.

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam ich oglądać i jestem bardzo ciekawa jak sprawdziłyby się u mnie :}

    OdpowiedzUsuń
  29. Osobiście tych produktów nie używałam, ale sądząc po recenzji maja plusy i minusy. Najlepszym rozwiązaniem jest wypróbować na sobie i dopiero wtedy wyrazić swoje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Z tymi kosmetykami nie mialam jeszcze styczności, ale muszę powiedzieć, że dość fajnie się prezentują. Mam wielki problem z rozczesywaniem włosów... Wyrywam je prawie garści i ciągle mi się płaczą, muszę wypróbować tych kosmetyków, a ich cena jest także zachęcająca xd

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie używałam aczkolwiek zastanawiałam się już kilkukrotnie nad zakupem. Może skuszę się na maskę i drugi, mniej obciążający szampon...zobaczymy 😉

    OdpowiedzUsuń
  32. moim włosom zdecydowanie przydałaby się porządna kuracja ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam esencje od WS głownie za to, ze można jej używać bez spłukiwania

    OdpowiedzUsuń
  34. Tych panów kojarzę, jednak nie podoba mi się ich wizerunek na opakowaniu. Jestem ciekawa jakby te produkty sprawdziły się na.moich włosach

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Waszą aktywność.
Jeśli obserwujesz mojego bloga, daj znać!

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu