Lirene Mineral Collection - Mgiełka i balsam do ciała

by - 13.12.17

Firma Lirene jest w moim domu dość długo, bardzo lubię kosmetyki oferowane przez nią, i jak do tej pory jeszcze mnie zawiodły. Dlatego też postanowiłam wypróbować kolejne produkty, tym razem takie o których czytałam już w sieci niejednokrotnie i zawsze zbierały dobre recenzje. Czy ja też byłam z nich zadowolona? Zapraszam do lektury. 


Mineral Collection Multi-regenerujący balsam do ciała  
Formuła balsamu bogata jest w Minerały z Morza Martwego zawierające cenne mikroelementy, takie jak potas, magnez, jod, które znane są ze swych odżywczych właściwości już od tysięcy lat. Bogata konsystencja balsamu nawilża i odżywia suchą i bardzo suchą skórę, pozostawiając na niej film ochronny, który zabezpiecza przed utratą wody.



Składniki aktywne: 
Minerały z Morza Martwego - intensywnie odbudowują i wzmacniają barierę skórną, zapewniając wielopoziomową regenerację.     
Kapsułki z witaminą E - chronią jej biologiczną aktywność i uwalniają pielęgnacyjne właściwości dopiero podczas aplikacji na skórze     
Kompleks CalmProtect - nadaje skórze aksamitną gładkość i miękkość. 



Balsam zamknięty w uroczym opakowaniu od pierwszej chwili kojarzącym się z morzem. Jego pojemność to 200ml, a zamykany jest na typowy "klik". Konsystencja balsamu jest kremowa plus posiada on w swojej formule delikatne, błękitne drobinki wraz, z którymi uwalniają się aktywne składniki i cenne mikroelementy tj. potas, magnez, jod (znane ze swoich odżywczych właściwości). Pachnie kremowo i świeżo, a nawet wakacyjnie. Miło jest o tej porze poczuć lato, szczególnie, że zapach utrzymuje się na skórze jeszcze przez jakiś czas od jego nałożenia. Jego ogromnym plusem jest to, że wchłania się błyskawicznie po aplikacji i nie pozostawia żadnego tłustego filmu. Nie bieli. Jeśli chodzi o działanie to jego bogata konsystencja multi-regenerujacego balsamu sprawiła, ze moja skóra stała się zdecydowanie głębiej nawilżona i odżywiona. Jestem zadowolona z jego działania i chętnie sięgnę po niego ponownie, gdyż przez swoją lekkość, będzie idealny letnią porą roku.

Mineral Collection Olejkowa mgiełka do ciała
Olejkowa mgiełka subtelnie otula ciało zapachem morskiej bryzy oraz w intensywny sposób pielęgnuje skórę, pozostawiając ją aksamitnie miękką w dotyku.  Lekka, dwufazowa formuła mgiełki zapewnia szybką i równomierną aplikację oraz błyskawiczne wchłanianie, nie pozostawiając tłustej warstwy.



Składniki aktywne: 
Koral morski - ma działania antyoksydacyjne oraz pozwala długotrwale nawilżyć skórę, przywracając jej gładkość i zdrowy koloryt.     
Minerały morskie - regenerują i odbudowują skórę, przywracając jej odpowiednie napięcie i elastyczność.


Mgiełka zamknięta jest w przezroczystej buteleczce o pojemności 195ml. Dozujemy ją za pomocą atomizera. Jest to produkt dwufazowy a więc w butelce zwarte są dwa płyny, które przed użyciem mgiełki należy wymieszać poprzez wstrząśnięcie butelką. Po połączeniu dwóch faz otrzymujemy kosmetyk w pięknym morskim kolorze. Pomimo tego, że sama nazwa wskazuje na konsystencję olejku, to nie bójcie się - produkt po aplikacji bardzo szybko wchłania się w skórę i nie jest ona tłusta ani lepka. Nasze ciało nabiera blasku oraz delikatności, a dodatkowo bardzo przyjemnie pachnie. Zapach jest podobny do balsamu - morski, letni. Mgiełka nie należy do bardzo wydajnych, gdyż do pokrycia całego ciała potrzebuję jej dość sporo - jednak niewielka cena jak i jakość kosmetyku sprawia, że na pewno po zakończeniu tego opakowania sięgnę po następne.

Znacie kosmetyki Lirene Mineral Collection ?

Może Ci się spodobać

29 komentarze

  1. od samego patrzenia na opakowania powracaja wspomnienia do lata. oj jakbym chciala znow ta moja ulubiona pore roku. oba kosmetyki mi sie podobaja.drobinki w balsamie sa bardzo interesujace. nigdy dotad sie z tego typu produktem nie spotkalam. mgielka do ciala z atomizerem z pewnoscia jest bardzo praktyczna w uzywaniu. swietne kosmetyki a firma godna polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że skusiłaś mnie zwłaszcza mgiełką do ciała. ..te minerały dobrodziejne i nawet szata graficzna opakowania. ..zatęskniłam od razu za morzem i latem

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam, miałam nawet całe trio :D Każdy z tych produktów świetnie się sprawdził. Szczególnie ukochałam sobie mgiełkę. Świetnie współgra z ciałem, a do tego pachnie obłędnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie tą serią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Seria kiedyś mi się już przewinęła na blogach jak dobrze pamiętam. Po mgiełkę olejkową sięgnę pewnie za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo estetyczny wygląda opakowania^^ jestem skłonna kupić i przetestować u siebie

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo interesujące kosmetyki,chyba czas wyruszyć na zakupy😍😘

    OdpowiedzUsuń
  8. Planuję wypróbować tą mgiełkę. Wiele osób wspominało, że jest bardzo wydajna, a Ty piszesz że nie - muszę się przekonać na własnej skórze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmm morskie szalenstwo... swiet y wpis I bardzo zachecajacy

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam już tą serię i mnie kusi. Jednak mam tyle kosmetyków że zanim ją kupię to pewnie jeszcze z rok minie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam jeszcze nigdzie tego duetu xd ale z Twojego przedstawienia intryguje mnie mgiełka xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze nie pamiętam, żebym kiedykolwiek miała coś z Lirene :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo miłe dla oka opakowanie no i całkiem fajne działanie... muszę poszukać w drogerii!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. idealne na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten zestaw kusi mnie już od lata. Muszę go w końcu zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Polubiłam ostatnio Lirene, ale tych produktów jeszcze nie widziałam. Wydają się być bardzo fajnymi propozycjami;>

    OdpowiedzUsuń
  17. lubię tę serię

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię kosmetyki Lirene, a kiedy patrzę na tą serię od razu kojarzy mi się z latem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo podobają mi się estetycznie te produkty :) Ciekawa jestem jak sprawdziłby się w moim przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam kosmetyki tej firmy. Jestem w posiadaniu tego duetu i muszę przyznać że jestem w nim zakochana. Te drobinki są świetne a mgiełka przekonała mnie do kosmetyków tego typu - bałam się tłustej skóry po nim.

    OdpowiedzUsuń
  21. ta seria jest cudowna. mgiełka mi sie skonczyla, ale jeszcze troche kremu mi zostało. zapach cudowny no i te opakowania prześliczne !!

    OdpowiedzUsuń
  22. Żadnego z tych kosmetyków nie używałam, ale z chęcią wypróbuje tą mgiełke. Myślę, że może się u mnie dość dobrze sprawdzić!

    OdpowiedzUsuń
  23. Podoba mi się ta mgiełka. Lubie kosmetyki w takiej formie - wygoda uzycia.

    OdpowiedzUsuń
  24. O mgielce słyszałam same dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tej serii nie znam ale Lirene namiętnie używam w różnej postaci :) peelingi itp :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam okazji osobiście poznać tej serii kosmetyków ale muszę przyznać że wyglądają ciekawie i chętnie bym je wyprobowała

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawa jestem jak sprawdzil by się u mnie ten balsam. Cala linia wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  28. Odkąd ta seria się pojawiła na rynku nie mogę się nadziwić tej szacie graficznej! Piękny błękit od razu mnie przyciąga i zachęca do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  29. Koniecznie muszę wypróbować tą mgiełke. Wydaje się na prawdę dobra

    OdpowiedzUsuń