Podkreślone oko z Max Factor Dark Magic

by - 25.4.18

Moje rzęsy są z natury krótkie, dlatego też podstawą w moim makijażu jest podkreślenie oka i wydłużenie ich. Maskar zużyłam już dosyć spore - niektóre były lepsze, niektóre gorsze, jednak wciąż szukam tej mojej naj. Dlatego, też z wielką chęcią sięgnęłam po nowość od Max Factor - Maskarę Dark Magic.


Równomierne pokrycie wszystkich rzęs w ciągu zaledwie kilku sekund, dzięki formule, która opiera się na odpowiednim stosunku wody do naturalnych wosków i pigmentów, który wynosi 2:1. Specjalna mieszanka wosków, w tym wosk z nasion słonecznika, tworzy pełniej wyglądające rzęsy, nadając im przy każdym pociągnięciu odpowiedniej głębi. 

 
Dodatkowo, profesjonalnie dobrana mieszanka składników znajdujących się w tuszu zapewnia nadbudowę koloru bez rozmazywania się oraz intensywne nasycenie koloru, który nie blaknie przez cały dzień. Możesz na niej polegać za każdym razem. Silikonowa szczoteczka, z włoskami ułożonymi w kształcie fali została zaprojektowana tak, by równomiernie rozprowadzać tusz, docierając do wszystkich rzęs i rozdzielając je aż po same końce.



Tusz zamknięty w eleganckim opakowaniu przyciągającym nasz wzrok na drogeryjnej półce. Połączenie złota i fioletu to zdecydowanie dobry wybór. Szczoteczka jest silikonowa, bardzo dobrze mi się z nią współpracuje. Idealnie rozprowadza tusz na rzęsach, nie zlepia ich, nie zostawia też brzydkich, nieestetycznie wyglądających grudek. 


Zauważyłam też, że podczas aplikacji tego produktu dużo rzadziej się brudzę, plus również za to, że maskara nie odbija się ani nie rozmazuje. Tusz kryje rzęsy intensywną czernią, ładnie je wydłuża i zagęszcza, a także delikatnie podkręca. Utrzymuje się cały dzień bez kruszenia, osypywania, czy też sklejania. Nie zauważyłam też podrażnienia czy reakcji alergicznej. Wędruje do moich ulubieńców kosmetycznych ;).


Znacie ten tusz? a może macie jakiś swój ulubiony?

Może Ci się spodobać

44 komentarze

  1. Jeszcze nie znam tego tuszu ale już mi się podoba efekt i fakt,że się nie rozmazuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawy tusz. szczoteczka taka jaką uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz tak głęboko osadzone oczy że słabo widać te rzęsy. Jednak widzę różnicę - nie mówię, że nie. Dużo słyszałam o produktach tej marki, ale jakoś nigdy chyba nic nie miałam. Zawsze wybierałam te tańsze - jednak chyba się skuszę na ten tusz. Chociażby dlatego, że się nie kruszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no coż taka moja natura i tego nie zmienię ;) ale myslę, że widac roznicę ;)

      Usuń
  4. Bardzo ładnie wyglądasz! 😍 Lubię tą marką, a moja mama jest jej wierną fanką od kilkudziesięciu lat. Tego tuszu nie używałam,ale zrobił na mnie wrażenie i chętnie po niego sięgne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oko jest delikatnie ale ładnie podkreślone, moimi ulubionymi tuszami są te od loreal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest właśnie takie efekt który lubię :)

      Usuń
  6. Ooo - ja to lubie taki efekt. Nie jest przesadzony. Nie widac, ze jest nakladane Bog wie ile razy. Nie lubie sklejajacych sie rzes. Nienawidze, jak sie sypie i kruszy. Wtedy to nieestetycznie wyglada i sie denerwuje. Roznica jest widoczna i na dole i na gorze. Na gorze bardzo fajnie wydluzylo. Brawo za efekt

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt ładny, choć szczoteczka na pierwszy rzut oka wydawała mi się za rzadka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt bardzo mi się podoba choć szczoteczka nie do końca do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tusze z tej marki, a ta pozostawia ładny efekt na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słabo widać Twoje rzęsy na pierwszym zdjęciu , a na drugim już widać efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam swój ulubiony, ale zupełnie innej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chętnie ją przetestuje, bo efekt mi się naprawdę podoba.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie mam ulubionego, ciagle testuję nowości - ten też z chęcia wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam go, ale ma ciekawą szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam tego tuszu, ale przyzwyczaiłam się już do swojego z L'Oreal :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz go u Ciebie widzę. Lubię takie szczoteczki :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie dla mnie, takie szczoteczki wgl. się u mnie nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się szczoteczka. Chętnie go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię w tuszach takie szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mialam juz kilka tuszy z max factorni bylam z nich zadowolona :) efekt troche slabo widoczny na zdjeciu ale super ze dobrze sie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  21. Lata temu uzywalam Max Factor 2000 Calories i byl rewelacyjny, musze rowniez siegnac po ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo ładnie to wygląda i rzeczywiście dale fajny efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio też szukam swojego ulubieńca i skoro tak zachwalasz ten produkt to muszę się na niego skusić. Może i ja będę zadowolona bo też z natury mam króciutkie rzesy 😉 Bardzo fajna recenzja 😁

    OdpowiedzUsuń
  24. już widze, że szczoteczka dla mnie, lubię takie silikonowe. A marki nie znam;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Efekt bardzo mi się podoba i szczoteczka również.

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię takie naturalne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mam ten tusz i łzawią mi po nim oczy :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawy tusz, jestem ciekawa jakby sprawdził się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Roznice widać i to bardzo. Ciekawe jak by spisal się na moich dość gęstych rzęsach

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie przepadam za takimi szczoteczkami, więc raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam okazji poznać tego tuszu, ale podoba mi się jego szczoteczka i ciekawa jestem czy by u mnie się sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  32. Opakowanie i szczoteczka bardzo w moim stylu, jednak z tego co widzę efekt jest dla mnie stanowczo zbyt delikatny - lubię bardzo mocno wydłużone rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam tego tuszu jeszcze, u mnie ostatnio króluje volumix od Eveline!

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znam tego tuszu ale wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja nie mam ulubionego tuszu i ciągle szukam ideału. W moim przypadku jedynie sztuczne rzęsy mogą pomóc. ;p

    OdpowiedzUsuń
  36. Od Max Factor nie miałam jeszcze tuszy. Jestem ciekawa tego, efekt jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja póki co jestem zakochana w 2000 calorie, jak mi się skończy, to może przyjrzę się temu ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie znam tego tuszu. Moim ulubieńcem ostatnio stał się tusz z HEAN.

    OdpowiedzUsuń
  39. Faktycznie widać efekty, muszę go wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny efekt. Nie znam tego tuszu ale chętnie następnym razem to kupię. Mam swój ulubiony tusz ale przecież mogę mieć dwa.

    OdpowiedzUsuń
  41. Efekt bardzo mi się podoba ! Będe musiała go zakupić , iż aktualny jest już na wykończeniu :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam tusz, której używam od kilku lat i jest moim numerem jeden - niezmiennie. Tej nie znam, ale patrząc na szczoteczkę niezbyt bym byłam zadowolona. Zazwyczaj takie zakręcone dają na moich oczach gorszy efekt nuż proste włosie:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Waszą aktywność.
Jeśli obserwujesz mojego bloga, daj znać!

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu