Piotr Adamczyk - Ferma blond. Recenzja

by - 9.7.18

Kolejna nowość wydawnicza w moich rękach. Tym razem jest to Ferma blond od Wydawnictwo Agora. Książkę przeczytał mój teść, gdyż sądząc po tytule stwierdziłam, że nie jest to pozycja dla mnie. Jednak po jego recenzji stwierdziłam, że muszę po nią sięgnąć i nie zawiodłam się.


Na początku słów kilka od autora - Charlotte, przedwojenna Berlinianka i córka znanego antykwariusza, zakochuje się w Adolfie Zieglerze, znacznie od niej starszym malarzu i kobieciarzu, protegowanym Hitlera malującym akty „prawdziwych, niemieckich kobiet”. Wkrótce, pod pretekstem pozowania, staje się jego kochanką, odrzucając zaloty Kristiana. Doroślejący, wciąż zakochany w Charlotte chłopak zaczyna pracę w urzędzie bezpieczeństwa, w tzw. białym wywiadzie szukającym „haków” na znane niemieckie osobistości. Losy bohaterów osobliwego trójkąta splotą się wielokrotnie m.in. w czasie wojny w słynnym „salonie Kitty” – ekskluzywnym burdelu, w którym specjalnie przeszkolone dziewczyny wydobywały informacje ze swych wysoko postawionych klientów, a potem w Łodzi, gdzie mieściła się placówka Lebensbornu, tytułowa „Ferma blond”, w której rodziły się przyszłe pokolenia Niemców i do której porywano jasnowłose dziewczęta różnych narodowości w celach…prokreacyjnych. Tam właśnie po latach skieruje się syn Charlotte, któremu, jak się okaże, ktoś ukradł życiorys i być może nie jest prawdziwym Niemcem. Tajemniczy ośrodek, wymazany z kart historii, stanie się przedmiotem intrygującego śledztwa.


Może na początku zacznę od wyjaśnienia tytułu, czyli co to jest ta Ferma blond. Dla mnie od razu skojarzyło się to z jakąś farmą "produkującą" ludzi o włosach w kolorze blond. Jak się okazało to skojarzenie jest dość trafne, gdyż była to łódzka placówka Lebensbornu, w której na świat przychodziły następne pokolenia jasnowłosych Niemców. Było to miejsce gdzie często sprowadzano do niego młode blondynki w celu ich zapłodnienia... I to właśnie ten wątek blond placówki staje się początkiem niezwykle intrygującej kryminalnej zagadki, która wciągnęła mnie na tyle, że pochłonęłam książkę w jeden wieczór.

Wspomniana Charlotte to córka szanowanego, niemieckiego antykwariusza. Na codzień pracuje w sklepie razem z ojcem. Pewnego dnia do ich sklepu zawitał malarz, Adolf Ziegler, który to zawładnął sercem młodej dziewczyny. Od tej pory robi ona wszystko by zwrócić uwagę artysty. Zupełnie nie widząc tego, że na tuż obok czeka na nią prawdziwa miłość - Kristian. Dziewczyna udaje się zdobyć malarza i wkrótce zostaje kochanką i modelką Adolfa. Jednak uczucie szybko przerasta w zauroczenie niemal fatalne.

Losy Charlotte, Kristiana i Adolfa krzyżują się wielokrotnie. Dzieje się to między innymi we wspomnianej już Fermie blond, która odgrywa sporą rolę w całej powieści. Wiele lat później, poszukując swoich korzeni, Michael, niemiecki polityk, dotrze do informacji o tym tajemniczym miejscu. Ruszy śledztwo, które ujawni głęboko skrywane tajemnice, które nie dadzą spać niejednemu czytelnikowi.

Książka ta, mimo moich wcześniejszych obaw, stała się pozycją do polecenia każdemu. Na pewno podbije serca miłośników kryminałów, ale również osoby lubujące się w romansach. Jest na prawdę świetna i co więcej, każda kartka wciąga czytelnika, który zrobi wszystko by poznać zakończenie. Cóż mogę powiedzieć więcej - przeczytajcie ją koniecznie.

A teraz z cyklu zdanie o... chciałam Wam powiedzieć o moim nowym pomyśle na urządzenie mego ogrodu. Widziałam bardzo fajne figury geometryczne, które zdobią ogród mojej koleżanki. Takie figury służą jej za doniczki. Bardzo fajnie wyglądają sześciany w które można wsadzić kwiatki pnące, jak i te opadające na doniczkę. Postanowiłam zrobić to u siebie. Zainwestowałam w automat tokarski. Dzięki nim miałam możliwość precyzyjnej obróbki przedmiotu kilkoma narzędziami jednocześnie. Już niedługo mój ogród zyska oryginalny wygląd, a ja będę się mogła Wam nim pochwalić.

Może Ci się spodobać

30 komentarze

  1. Ale mi się trafiło: nie dość, że jest noc, mam okropną burzę w mieście to jeszcze czytam recenzję kryminału ;) klimat już mam, brakuje mi tylko książki, a z chęcią bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kryminał połączony z romansem mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wonderful post darling, so nice,original and interesting!
    Would you like to follow each other? Follow me and I'll follow you back!
    Have a great day!
    http://elenabienvenido.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe połączenie gatunków literackich. Uwielbiam takie książki, które wciągają na tyle, że ciężko się z nimi rozstać. To z pewnością tytuł dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię książki osadzone w historii, ta mogłaby mi się spodobać i zainteresować mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie moja tematyka książki, ale polecę koleżance ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa książka, ale niestety ostatnio nie mam czasu na czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze wrazenie, jakie odnioslam po przeczytaniu Twojej recenzji to powrot do przeszlosci i do tematyki zwiazanej z polityką Hitlera, ale osadzone jakby w obecnych czasach. Podoba mi sie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się intrygująco

    OdpowiedzUsuń
  11. Romanse bardzo lubię, sama okładka jest tak rewelacyjna że na pewno zwróciłabym uwagę na tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię takie połączenia, więc może mnie zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyżby to był ten Adamczyk?😉 kryminał i romans w tle- brzmi kusząco. Dawno nie czytałam czegoś dobrego😘

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie klimaty ostatnio więc chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiada sie na prawde ciekawie ;) polece ja mojej mamie ona lubi takie klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam już o niej i mam ochotę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Połączenie kryminału z romansem to idealne zestawienie dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak też często mam, że nieraz patrząc po okładce na starcie mówię sobie, że to nie jest pozycja dla mnie. Później na szczęście okazuje się, że wręcz odwrotnie i nie umiem się od książki oderwać:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gatunek tej książki niestety nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. rzadko czytam ksiazki ale ta by mnie zaciekawila

    OdpowiedzUsuń
  21. Z chęcią przeczytam tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoja recenzja mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O książka wydaje się bardzo ciekawa, szczególnie fabuła :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gatunek ogólnie nie dla mnie, ale wydaje się być naprawdę intrygująca xd

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że książka nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Chętnie przeczytam tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Całkiem ciekawa propozycja i akurat w klimacie, który właśnie pochłonął mojego męża :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Waszą aktywność.
Jeśli obserwujesz mojego bloga, daj znać!

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu