Superfoods - chia, spirulina i rozmaryn. Dlaczego warto je jeść

by - 23.9.18

Na pewno zauważyliście rosnący trend na zdrowe jedzenie i bycie fit. Popularne stały się rośliny, dodatki do żywności, których do niedawna większość z nas nie znała. Przyznam się, że sama niedawno nie słyszałam o spirulinie, jednak będąc na zakupach natrafiłam na Beskidzkie paluchy, które ją zawierały i z ciekawości po nie sięgnęłam. Zdecydowałam się także na paluchy z innymi dodatkami. Ale zacznijmy od początku - co to jest właściwie ta spirulina? 

 
Spirulina to zielono-niebieska alga, która jest niezwykle zdrowa dla naszego organizmu. Słynie ona z intensywnego smaku i jeszcze intensywniejszych składników odżywczych łatwo przyswajalnych przez człowieka. Możemy ją wykorzystać jako dodatek do koktajli, batonów energetycznych, czy jak widzicie tutaj paluchów. Przyjmowanie regularnie spiruliny pozwala nam odbudować i poprawić nasze zdrowie w sposób bardzo znaczący. Spożywanie jej działa na nasze serce, obniża ciśnienie krwi. Podczas spożywania tej algi dochodzi do odwrócenia dysfunkcji śródbłonka w zespole metabolicznym, co chroni przed rozwojem chorób sercowo-naczyniowych oraz cukrzycy. Usuwa metale ciężkie z organizmu, czyli mamy do czynienia z dobrym detoksem. Zapobiega powstawaniu raka, obniża cholesterol, dodaje energii i pomaga obniżyć masę ciała.

Chia, czyli inaczej nasiona szałwii hiszpańskiej to małe czarne kuleczki, należące do tej samej rodziny co mięta i melisa. Są bogate w kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6, witaminy, minerały i przeciwutleniacze. Spożywanie nasion chia wpływa na naszą sylwetkę, piękną cerę i lepsze samopoczucie. Praktycznie wszystkie węglowodany, które zawierają te nasiona, pochodzą z błonnika. Ich kolejny plus to to, że nie podnoszą poziomu cukru we krwi, nie wymagają insuliny do ich przetworzenia, a więc, idąc dalej, nie tuczą. Błonnik poprzez wchłanianie dużej ilości wody rozszerza się w żołądku, dlatego też daje uczucie sytości i spowalnia wchłanianie się pokarmu. Nasiona chia posiadają wiele składników mineralnych które są ważne dla zdrowia kości, to m.in. wapń, fosfor i magnez.


Jednym z ziół o szczególnie korzystnym działaniu na nasz organizm, jest także rozmaryn. Jego igiełki mają przepiękny, aromatyczny zapach i wykazują dużą zawartość substancji aktywnych. Rozmaryn ma zbawienne działanie na nasz organizm - spowalnia starzenie, oraz uzupełnia niedobór wapnia, żelaza i witaminy z grupy B. Dodatkowo to zioło wspiera naszą pamięć, poprawia przepływ krwi, wzmacnia system immunologiczny, wspiera trawienie, zmniejsza ból, odtruwa organizm i odmładza skórę.


 Myślę, że jedzenie tych roślin i ziół samodzielnie, byłoby dla mnie nie lada wyzwaniem. Jednak dzięki Beskidzkie mam okazję połączyć przyjemne ze zdrowym i dbać o mój organizm podczas zwykłej przekąski i podjadania paluchów. Znacie superfoods?

Może Ci się spodobać

31 komentarze

  1. Super, że wpadłaś na pomysł by przybliżyć co to jest spirulina. Bo o ile chia i rozmaryn znam, to to określenie było mi kompletnie obce. Lubię paluszku, bo są świetną przekąska między posiłkami, a czasami mi go nawet zastępują. Na późny podwieczorek są wręcz idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm może te produkty będą smaczne ale w składzie jest pewnie mąka pszenna, której nie mogę spożywać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje ulubione są te z nasionami Chia. Wczoraj schrupałam jedną paczke :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo chętnie zaopatrzyłabym się w te paluchy z dodatkiem superfoods. mam nadzieję, że znajdę je w sklepach, do których najczęściej zaglądam. Lubię dodawać do owsianki nasionka Chia

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie wiesz jaką mam na nie ochotę, szkoda tylko, że osoby z insulinoopornością nie powinny ich jeść.

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba tylko te z rozmarynem by mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że Beskidzkie mają takie przekąski :) Wszystkie by mi pewnie smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w zyciu tych ziol bym sam na sam nie zjadla. Dobrze, ze Beskidzkie oferuja w takiej formie. Czlowiek nawet z ciekawosci chetniej po nie siegnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie paluszki o smakach innych niż tradycyjne :) Tych jeszcze nie jadłam, ale z pewnością kupię je przy najbliższych zakupach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Same te składniki są jak najbardziej ok, ale już skład wyrobów mnie nie pociąga :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie wiedziałam że są jakie paluszki, lubie nowości.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię nasiona czyja chętnie po nie sięgam ;) nawet jakiś czas temu na moim blogu pojawi się przepis z ich użyciem

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne takie połączenie przyjemnego z pożytecznym dla zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chia i rozmaryn bardzo lubię, ale spiruline mam w formie sproszkowanej i leży w szafce - paskudztwo;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja chyba nawet nie słyszałam o spirulinie. Nie wiedziałam że nasiona chia mają tyle właściwości.Fajny post! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię takie chrupaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Najchętniej sięgnęłabym po paluszki z chia, bo uwielbiam te małe ziarenka. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam pojęcia że Beskidzkie mają takie nowości w asortymencie.

    OdpowiedzUsuń
  19. unikam przekąsek nawet tych super

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś takie paluszki jadłam często a teraz tak jakoś o tym zapomniałam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow ile pysznych przysmaków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ooo jakie nowości, nie widziałam ich;/

    OdpowiedzUsuń
  23. nie smakuja mi te paluszki niestety:(

    OdpowiedzUsuń
  24. Warto włączyć w dietę takie produkty.

    OdpowiedzUsuń
  25. lubie te produkty, jednak nie w składzie z paluszkami. Coś innego, np. koktajl lub smothie z ulubionych owoców i warzyw.

    OdpowiedzUsuń
  26. Chia stosowalam już w diecie od ponad roku A po algi sięgnęłam nie tak dawno bo jakiś tydzień temu i pije łyżeczkę rozpuszczoną w wodzie z cytryną;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię produkty zawierające chia i rozmaryn więc te przekąski by mi odpowiadały :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tych nowinek jeszcze nie miałam okazji skosztować,ale poszukam ich :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Hmm, Z takimi dodatkami paluszków nie jadłam. Ciekawa jestem czy by mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mi te paluszki niestety średnio podeszły :) Wolę od Beskidzkich ich klasyczne paluszki :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Waszą aktywność.
Jeśli obserwujesz mojego bloga, daj znać!

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu

Reima kids